| |||||
| Green River. Soundgarden. Seattleowskie kapele lat 80. robiące dużo hałasu. Przyjaciele. Wszyscy o podobnych zainteresowaniach. Wzajemny autentyczny szacunek. Chris i Matt zrobili rzeczy zdumiewające. Stone i Jeff równiez. Życie zaczęło się kręcić. Mieli wielu wspólnych przyjaciół. Jeden był muzykiem/showmanem, Freddie cudownie uzdolniony. Andrew Wood, który mieszkał z Chrisem, pracował z Jeffem. Przy różnych okazjach jammował ze Stone'em. Green River rozpadło się. Andrew dołączył do Stone'a i Jeffa - Mother Love Bone. Życie było wspaniałe. Soundgarden zrobiło nagrania. Trasa. Mocne uderzenie. Mother Love Bone rozkwita. Zrobili płytę. Byli blisko... I wszyscy straciliśmy naszego wspaniałego przyjaciela - Andrew. Reszta była zdołowana. | Opowiadanie historii. Wzajemna pomoc. Śmiech. Płacz. Życie pogmatwało
się. Chris napisał dwie zdumiewające piosenki o Andym ("Say Hello to
Heaven", "Reach Down"). Poprosił Stone'a, Jeffa, Matta by to nagrać. Tak. Życie ruszyło się. Jammowaliśmy... Czarodziej gitary, mistrz zwierzęcego brzmienia Mike przyszedł. Zrobiliśmy kawę. Jedliśmy wielkie bezmięsne dania i inne pyszności. Muzyka. Wypłynęliśmy. Podniecaliśmy się, graliśmy koncerty, napisaliśmy więcej piosenek ...w dobrej wierze. 10 piosenek. Spontanicznie. Kreatywnie. Emocja. Wielka przyjemność. Prawdziwa muzyka. Bez analizowania. Bez ciśnienia. Bez jazdki. Tylko muzyka dla muzyki. Przyjaciele i cel. Chemia. Piękno. Reguły życia!
| ||||
