Pearl Jam zrobił sobie przerwę, słuch po grupie Brad zaginął, w związku z tym Stone Gossard z pomocą kilku znajomych postanowił w końcu zabrać się za płytę sygnowaną własnym nazwiskiem. Zagrał nie tylko na gitarze, ale również na basie i perkusji oraz zaśpiewał.
Większość utworów brzmi mniej więcej równie bluesowo i rockowo, jak i cały jego wkład w ostatnie albumy Pearl Jam. Niestety, choć z pomocą Chamberlina, ale bez Veddera, McCready'ego i Amenta, całość jest po prostu nudna. | Tytuł solowej płyty Stone'a Gossarda, na co dzień gitarzysty zespołu Pearl Jam, należy tłumaczyć jako "Liść laurowy". - To symbol dziecka, które nie rozumie, dlaczego w sosie do makaronu znajduje się suchy stary listek, i dopiero po latach docenia wyjątkowy smak oraz aromat, jakiego dodaje on potrawie - metaforycznie, a zarazem dość zabawnie wyjaśnia muzyk. Album wypełnia 10 w miarę nastrojowych, lecz nie pozbawionych rockowego pazura piosenek.
Wasza ocena płyty (skala 1-5) : 3+
|