Grunge SoundGrunge Sound

Grunge Music Zone

Pearl Jam | Nirvana | Alice in Chains | Foo Fighters | Green River | Hole | Mudhoney | Soundgarden | Temple of the Dog

Grunge Sound

Serwis Olympia
Artykuł - Narkotyki przerwały trasę!
Autor:
Dodane dnia 01-01-2004 przez hook
Wstecz
Dużo szczęścia mieli reporterzy Bravo, którym dane było zobaczyć występ Nirvany w Mediolanie. Kilka dni później turnee zostało przerwane. Jako oficjalny powód podano zapalenie strun głosowych lidera zespołu, Kurta Cobaina. Ale prawdziwa przyczyna była inna i o wiele poważniejsza: Kurt otarł się o śmierć! Czwartego marca Kurt i jego żona Courtney Love przebywali na króciutkim luksusowym rzymskim hotelu "Excelsior". O godzinie 6.30 Courtney zadzwoniła ze swojego apartamentu do recepcji: "Niech pan szybko przyjdzie, mój mąż źle się czuje!". Okazało się, że Kurt stracił przytomność. Karetka pogotowia zawiozła go do szpitala "Umberto Uno". Profesor Grasporetto zarządził płukanie żołądka. Znajdowała się w nim niebezpieczna dawka środków nasennych, przeróżnych leków psychotropowych oraz alkohol. Następnie przewieziono wokalistę do prywatnej kliniki. Jeszcze tego samego dnia odzyskał przytomność, ale nie było mowy o kontynuowaniu trasy.
Odwołane zostały wszystkie następne koncerty. Z tego powodu została zorganizowana konferencja prasowa, podczas której muzycy przeprosili swoich fanów i obiecali, że wkrótce wrócą na scenę. Zakupione wcześniej bilety zachowują swoją ważność. Nie są jeszcze znane terminy występów. Wiadomo jedynie, że powinno do nich dojść na przełomie kwietnia i maja. Można przypuszczać, że koncerty niewiele będą się różnić od tego w Mediolanie, o którym piszemy poniżej. Dziewięć tysięcy wielbicieli oczekiwało królów grunge od wielu godzin w hali "Palatrussardi". W końcu koncert Nirvany dla nich to wydarzenie rok.
Około godziny 21.00 ruszyła dźwiękowa maszyna. Reflektory zatopiły scenę w zielonym świetle. Na początek idzie "Radio Friendly", które Kurt wybija potężnymi akordami. Wokalista przeciw słonecznych okularach wykrzykuje cierpienie ze swojego ciała: "Użyj mnie a potem wyrzuć do śmieci!" Spiętrzona wściekłość i zranione uczucia są siłą napędową następnych piosenek: "Drain You" i "Breed".
Energia z jaką grupa z Seattle opowiada o swoich problemach, powala fanów na ziemię. Pod wpływem morderczych uderzeń bębnów Dave'a Grohla, szaleńczych przygrzewów gitary basowej Krista Novoselica i ryków gitary Kurta fani wpadają w amok, rzucają włosami, podskakują aż do utraty tchu - pełna ekstaza. Mroczne oszczędne światło w odcieniach zieleni i błękitu, mgła snująca się po scenie - koncert Nirvany jest jak podróż po najmroczniejszych zakamarkach duszy.
Nirvana, co jest dzisiaj rzadkością, nie potrzebuje żadnych wymyślnych środków, aby wyczarować swój show. Scena jest bardzo oszczędnie zagospodarowana: wzmacniacze, głośniki, kilka reflektorów. W tle rozpostarty jest biały ekran, na którym wyświetlane są laserowe figury w kolorach zależnych od aktualnego nastroju. Przy "Smells Like Teen Spirit", który to utwór otwiera wielki gitarowym wstępem, nad sceną unosi się ogromna lustrzana kula. Migoczące świetlne punkciki krążą po hali, scena pogrąża się na przemian w czerwonym i niebieskim świetle. Przy "Come As You Are" Kurt stoi nieruchomo na krawędzi sceny. Na nosie ma okulary słoneczne, na głowie czapkę-pilotkę z napisem "Buzzcocks" (tak nazywała się legendarna grupa punk rockowa w Londynie). Frontman lubi szokować swoim wyglądem...... Długi utwór "Dumb", przywodzący na myśl kompozycje The Beatles, wnosi trochę spokoju i pozwala wytchnąć wykończonym fanom. Balladę "Poly" Kurt śpiewa siedząc, a hale rozświetlają setki zapalniczek. Na scenie pojawia się maskotka z płyty "In Utero" - fluoroscencyjny anioł. Nie brakuje również skandalizującej piosenki "Rape Me" (zgwałć mnie!). To melodyjny numer, który wymierzony jest przeciwko okrucieństwom w byłej Jugosławii i zdążył już wzbudzić protesty organizacji feministycznych. To oczywiście nie porozumienie, ponieważ Nirvana chciała w ten sposób zwrócić uwagę na tragiczną sytuację bośniackich kobiet.
Pod koniec lutego zespół wystąpił na charytatywnym koncercie na rzecz ofiar wojny w Słowenii. Po upływie godziny Nirvana opuszcza scenę, by po pięciu minutach pojawić się na niej ponownie na bite pół godziny. Przed ostatnią piosenką "Heart Shaped Box" Kurt zwraca się do publiczności: "That's it. Thank You for coming" (to wszystko, dziękuje za przybycie).




Grunge Sound

Serwis Olympia
© All Rights Reserved. 2001 - 2012 Serwis Olympia http://www.grunge-sound.com | partners