| |||||
Tom Grant, facet na zdjęciu, jest prywatnym detektywem który został wynajęty przez Courtney Love do znalezienia Kurta Cobaina pod koniec marca 1994. Po tym jak Kurt został znaleziony martwym, Grant bardziej wierzył, że było to morderstwo niż samobójstwo, w związku z czym przeprowadził śledztwo, wynik postaram się niedługo przedstawić (tzn. trzeba je przetłumaczyć).Np. policja natychmiast rozpoznała samobójstwo. Ja nie byłem taki pewien. Nie była tego pewna także Rosemary Carroll, prawniczka Courtney Love. Pani Carroll była także bliską przyjaciółką Cobainów.
| Nie było żadnego Listu Pożegnalnego! - List jaki znaleziono przy ciele Kurta, Policja natychmiast określiła mianem listu pożegnalnego. Raport brzmiał następująco: wygląda na pismo Kurta Cobaina, do swojej żony oraz córki, wyjaśniając przyczyny samobójstwa. - Ale list ten nie był adresowany do żony Kurta i córki i nie mówił nic o popełnieniu samobójstwa. Jego adresatami byli fani Cobaina, którym chciał powiedzieć, że odchodzi z branży muzycznej. Była tam natomiast krótka notka do Courtney i Frances, lecz jej prawdziwość została podważona przez kilku biegłych grafologów. Prawda jest taka, że ostatnie słowa w liście zostały sfałszowane! W dodatku były to jedyne słowa, w których jest mowa o samobójstwie! - Courtney nie chce ujawnić innego listu! - Love posiada inny list jaki znaleziono przy ciele Kurta Cobaina! Nie powiedziała o nim nikomu, do czasu kiedy kilka miesięcy po śmierci Kurta udzielała wywiadu do Rolling Stonea. W czasie rozmowy z dziennikarzem fakt ten po prostu niechcący wymknął się jej podczas wywiadu... - Druga notka, ta która Courtney trzyma w tajemnicy, mówi o znużeniu Kurta muzycznym showbusinessem i decyzji opuszczenia żony i Seattle. Nie ma w niej natomiast mowy o zejściu z tego świata! - Cobain miał w swojej krwi trzykrotnie większą dawkę heroiny od śmiertelnej!! - Na jeden litr krwi przypadało 1.52 mg heroiny (morfiny). Dawka taka wymagałaby wstrzyknięcia sobie 225 mg heroiny trzykrotnie, co jest nie do przeżycia nawet dla człowieka bardzo mocno uzależnionego. W krwiobiegu Kurta znaleziono także narkotyk o nazwie Diazepam. Oczywiste pytania: - Jeżeli Kurt Cobain wstrzyknął sobie tak potężną dawkę heroiny, dlaczego jeszcze strzelił sobie w głowę, zostawiając swoją córkę - miłość jego życia - z tak strasznymi wspomnieniami, które niechybnie pozna? Dlaczego po prostu nie zasnął snem, z którego już nigdy by się nie obudził? - Jeżeli Kurt wstrzyknął sobie dawkę narkotyku trzykrotnie przekraczającą śmiertelną, jakim cudem zdołał jeszcze podnieść broń do głowy, wycelować i strzelić? Czy natychmiast nie straciłby przytomności po heroinie? - Tak wysoki poziom heroiny we krwi Cobaina, został przez biegłych rozpoznany jako śmiertelny ze skutkiem natychmiastowym. Kurt nie byłby w stanie podnieść pistoletu. Nie byłby w stanie pociągnąć za spust - Jeszcze parę faktów... - Media podały, że Cobain zabarykadował się w pokoju - to nie prawda! Krzesło jakie rzekomo miało blokować wejście, w rzeczywistości tylko stało naprzeciwko dwóch nie zamkniętych na klucz drzwi, z których jedne prowadziły na balkon. - Kurt nie zostawił swojego otwartego prawa jazdy w celu łatwiejszego rozpoznania zwłok jak podały media. Pierwszy policjant, jaki pojawił się na miejscu tragedii znalazł zamknięty portfel Cobaina, po czym otworzył go i wyciągnął z niego prawo jazdy. - To wiemy... - Policja i Inspektor Medyczny nie posiadają żadnych sądowych dowodów na to, że Kurt Cobain popełnił samobójstwo. Z drugiej strony, ilość dowodów potwierdzająca morderstwo jest znaczna. - Orzeczenie samobójstwa było zbyt pośpieszne. Policja uznała za oczywiste, że człowiek, pokroju Kurta nie mógł zostać zamordowany. Tezie tej wtórowały także wszystkie media. - Jeżeli każdy z Was przyjrzy się tej sprawie bliżej, zobaczy, że jest jeszcze wiele nieścisłości i przekłamań w tym czego słuchaliście na temat tej sprawy od lat.
| ||||

Tom Grant, facet na zdjęciu, jest prywatnym detektywem który został wynajęty przez Courtney Love do znalezienia Kurta Cobaina pod koniec marca 1994. Po tym jak Kurt został znaleziony martwym, Grant bardziej wierzył, że było to morderstwo niż samobójstwo, w związku z czym przeprowadził śledztwo, wynik postaram się niedługo przedstawić (tzn. trzeba je przetłumaczyć).