Grunge SoundGrunge Sound

Grunge Music Zone

Pearl Jam | Nirvana | Alice in Chains | Foo Fighters | Green River | Hole | Mudhoney | Soundgarden | Temple of the Dog

Grunge Sound

Serwis Olympia
Artykuł - Nirvana - lęki na sprzedaż
Autor: Robert Sankowski, artykuł ukazał się w Tylko Rock, sierpień 1993
Dodane dnia 01-01-2004 przez hook
Wstecz
Szef artystyczny wytwórni powiedział, że nie podoba mu się płyta. Że brzmi beznadziejnie, że perkusja przepuszczona została przez zbyt wiele efektów i że nie słychać śpiewu. Gdy twój A&R mówi ci coś takiego, brzmi to tak, jakby kazał ci ją właśnie wyrzucić na śmieci.
Kurt Cobain

Ilu z was przyszło tutaj tylko z uwagi na te arty­kuły w "Seattle Times"? Tym pytaniem rozpoczęła Courtney Love koncert swojej grupy Hole, w Off The Ramp, jednym z licznych klubów w stolicy grunge'u. Wspomniane artykuły dotyczyły ostat­niej sensacji, jakiej dostarczyła prasie para Love - Cobain. Parę dni wcześniej Kurt został na kilka go­dzin aresztowany przez policję. Powód? Pobicie żony. I to na oczach stróży prawa. Urządziliśmy mały jam w naszym garażu. Kurt grał na perkusji ­opowiada Courtney. No i jakiś sąsiad zadzwonił po gliny. Przyjechało ich aż sześciu. Zapytali nas, czy mamy w domu jakąś broni i wtedy zaczęliśmy się kłócić. Kurt zaprzeczył, ja potwierdziłam. Zaczęliśmy się szarpać no i gliniarze zaaresztowali Kurta. Jednak tak naprawdę bójki nie zdarzają nam się nigdy. Trudno wyobrazić sobie lepszego męża. Kurt to prawdziwy feminista. Tak czy inaczej, dziennikarze po raz kolejny zainteresowali się prywatnym życiem lidera Nirvany. To z tego powodu przed wyjazdem do Londynu Courtney sporządziła Kurtowi listę pism, z którymi nie należy w ogóle rozmawiać.
Przez parę dni Kurt stosował się do zaleceń żony. W końcu jednak machnął ręką na listę i zaczął rozmawiać ze wszystkimi. Także o konflikcie z producentem nowej płyty, Steve'em Albinim. O jeszcze jednej historii rozdmuchanej przez prasę. Całe to zdarzenie to wina Steve'a. Nakręcił ten problem, wmawiając sobie, że ludzie starają się go pozbyć, że go dyskredytują. Prawdę powiedziawszy Steve to bardzo paranoiczna osobowość. Opowiedział mi mnóstwo przerażających historii o tym, jak to został wykiwany przez różne wielkie wytwórnie, jak to one nalegały, aby jeszcze raz miksować nagrania, których był producentem. Ale tak naprawdę nie miał żadnych podstaw do tych opowieści. Także i w wypadku Nirvany Albini oświadczył nieoczekiwanie prasie, że wytwórnia Geffen nie zaakceptowała nagranego materiału. Kurt widzi to jednak inaczej. Usłyszał tylko ode mnie, że nagrania nie podobają się mojemu szefowi artystycznemu.
To wszystko, ale to nie był żaden nacisk, żadna sugestia. Owszem, chociaż nikt nie powiedział tego wprost, wiele osób chciało, żebyśmy zmiksowali płytę jeszcze raz. Ale wtedy nawet ja sam wiedziałem, że na niej jest coś nie tak. Posłuchałem jej w domu i od razu poczułem, że coś trzeba tu zmienić. Przez pierwszy tydzień po nagraniu w ogóle nie miałem ochoty jej słuchać. Po prostu nie wzbudzała we mnie żadnych emocji. Nigdy wcześniej mi się to nie zdarzało!

Kurt zarządził generalne przesłuchanie. Przez trzy tygodnie co wieczór cały zespół - on, Novoselic i Grohl słuchał płyty. Potem następowały gorączkowe dyskusje. Cobain zdecydował się jednak zostawić większość z produkcji Albiniego. Było to właściwie to, o co nam chodziło Zdecydowaliśmy się więc tylko na remiksy dwóch utworów, a w reszcie podciągnęliśmy jedynie śpiew. Dzięki temu zachowaliśmy kształt całości...
Nastoletnie lęki nieźle się sprzedały. Teraz jestem stary i zmęczony. Takimi słowami zaczyna się nowa płyta Nirvany. Te nastoletnie lęki to wyraźna aluzja do Nevermind. A być może także i do największego przeboju grupy, Smells Like Teen Spirit. A skąd tu starość i znudzenie? W ciągu ostatnich dwóch lat w życiu Kurta Cobaina zdarzyło się niezwykle wiele: miłość, narkotyki, małżeństwo, dziecko, sukces, sława... Sam Kurt przyznaje, że po tym wszystkim byłby niezłym materiałem dla jakiegoś ucznia Zygmunta Freuda. Chociaż z drugiej strony zaszło w nim także wiele zmian na lepsze. Czułem się bardziej optymistyczny.
Żona i dziecko potrafią zmienić twoje spojrzenie na różne sprawy. Dwa lata temu na przykład nigdy nie myślałem o przyszłości. Teraz jestem odpowiedzialny za rodzinę i to prawdopodobnie jest większe obciążenie, niż cokolwiek, czego doświadczyłem z zespołem. Przy tej okazji po raz kolejny przyznaje, że cieszą go zarobione pieniądze, dzięki którym może zapewnić swojej rodzinie pewien komfort. Choć podobno tych zarobionych pieniędzy nie jest, wbrew pozorom, tak dużo. Ludzie myślą: "Sprzedałeś dziesięć milionów płyt, czyli zarobiłeś dziesięć milionów dolarów." To nieprawda. Ze sprzedaży "Nevermind" zarobiłem około miliona. Z tego trzysta tysięcy poszło na podatki. A i reszta gdzieś się rozeszła. Kupiłem na przykład dom, mieliśmy i inne wydatki... Wobec takiej sytuacji Kurt zmuszony był przeprowadzić rozmowę z resztą zespołu. Bardzo trudna rozmowę. O pieniądzach. W jej efekcie teraz on przejmuje główną część zarobków grupy. W końcu to on pisze piosenki. To on jest liderem Nirvany.
In Utero miało być odpowiedzią na ostatnie dwa lata z życia Cobaina. Prasa zapowiadała tę płytę rozmaicie. Widziano produkt niezwykłej presji, ale i zemstę Kurta. A także, co chyba najbardziej oczywiste, drugą Nevermind. Oczywiście, było wiele nacisków, abyśmy zrobili "Nevermind II". Choć może nie należy nazywać tego naciskami. To były raczej ludzkie oczekiwania...
A jaka naprawdę jest ta płyta? Być może bardziej komercyjna, niż przypuszczał Kurt. Choć on przecież nie zdawał sobie sprawy, także z komercyjnego potencjału Nevermind. Jeszcze dziś podkreśla, że oczekiwał losu podobnego do Sonic Youth. Że podpisanie kontraktu z Geffenem nie spowoduje gwałtownego przełomu w karierze.
A gdzie zapowiadany gniew? Gdzie zemsta na całym świecie? Po tym wszystkim, co mogłem przeczytać o sobie, a zwłaszcza o swojej żonie, w ciągu ostatniego półtora roku, rzeczywiście powinienem nagrać płytę pełną nienawiści - przyznaje Cobain. Powinienem skorzystać z nadarzającej się okazji i zaatakować ludzi. Chciałem to zrobić, ale to nie ma sensu. Postanowiłem, że nie będę się już więcej skarżył...




Grunge Sound

Serwis Olympia
© All Rights Reserved. 2001 - 2012 Serwis Olympia http://www.grunge-sound.com | partners