| |||||
| Szef artystyczny wytwórni powiedział, że nie podoba mu się płyta. Że brzmi beznadziejnie, że perkusja przepuszczona została przez zbyt wiele efektów i że nie słychać śpiewu. Gdy twój A&R mówi ci coś takiego, brzmi to tak, jakby kazał ci ją właśnie wyrzucić na śmieci. Kurt Cobain
Ilu z was przyszło tutaj tylko z uwagi na te artykuły w "Seattle Times"? | Kurt zarządził generalne przesłuchanie. Przez trzy tygodnie co wieczór cały zespół - on, Novoselic i Grohl słuchał płyty. Potem następowały gorączkowe dyskusje. Cobain zdecydował się jednak zostawić większość z produkcji Albiniego. Było to właściwie to, o co nam chodziło Zdecydowaliśmy się więc tylko na remiksy dwóch utworów, a w reszcie podciągnęliśmy jedynie śpiew. Dzięki temu zachowaliśmy kształt całości... Nastoletnie lęki nieźle się sprzedały. Teraz jestem stary i zmęczony. Takimi słowami zaczyna się nowa płyta Nirvany. Te nastoletnie lęki to wyraźna aluzja do Nevermind. A być może także i do największego przeboju grupy, Smells Like Teen Spirit. A skąd tu starość i znudzenie? W ciągu ostatnich dwóch lat w życiu Kurta Cobaina zdarzyło się niezwykle wiele: miłość, narkotyki, małżeństwo, dziecko, sukces, sława... Sam Kurt przyznaje, że po tym wszystkim byłby niezłym materiałem dla jakiegoś ucznia Zygmunta Freuda. Chociaż z drugiej strony zaszło w nim także wiele zmian na lepsze. Czułem się bardziej optymistyczny. Żona i dziecko potrafią zmienić twoje spojrzenie na różne sprawy. Dwa lata temu na przykład nigdy nie myślałem o przyszłości. Teraz jestem odpowiedzialny za rodzinę i to prawdopodobnie jest większe obciążenie, niż cokolwiek, czego doświadczyłem z zespołem. Przy tej okazji po raz kolejny przyznaje, że cieszą go zarobione pieniądze, dzięki którym może zapewnić swojej rodzinie pewien komfort. Choć podobno tych zarobionych pieniędzy nie jest, wbrew pozorom, tak dużo. Ludzie myślą: "Sprzedałeś dziesięć milionów płyt, czyli zarobiłeś dziesięć milionów dolarów." To nieprawda. Ze sprzedaży "Nevermind" zarobiłem około miliona. Z tego trzysta tysięcy poszło na podatki. A i reszta gdzieś się rozeszła. Kupiłem na przykład dom, mieliśmy i inne wydatki... Wobec takiej sytuacji Kurt zmuszony był przeprowadzić rozmowę z resztą zespołu. Bardzo trudna rozmowę. O pieniądzach. W jej efekcie teraz on przejmuje główną część zarobków grupy. W końcu to on pisze piosenki. To on jest liderem Nirvany. In Utero miało być odpowiedzią na ostatnie dwa lata z życia Cobaina. Prasa zapowiadała tę płytę rozmaicie. Widziano produkt niezwykłej presji, ale i zemstę Kurta. A także, co chyba najbardziej oczywiste, drugą Nevermind. Oczywiście, było wiele nacisków, abyśmy zrobili "Nevermind II". Choć może nie należy nazywać tego naciskami. To były raczej ludzkie oczekiwania... A jaka naprawdę jest ta płyta? Być może bardziej komercyjna, niż przypuszczał Kurt. Choć on przecież nie zdawał sobie sprawy, także z komercyjnego potencjału Nevermind. Jeszcze dziś podkreśla, że oczekiwał losu podobnego do Sonic Youth. Że podpisanie kontraktu z Geffenem nie spowoduje gwałtownego przełomu w karierze. A gdzie zapowiadany gniew? Gdzie zemsta na całym świecie? Po tym wszystkim, co mogłem przeczytać o sobie, a zwłaszcza o swojej żonie, w ciągu ostatniego półtora roku, rzeczywiście powinienem nagrać płytę pełną nienawiści - przyznaje Cobain. Powinienem skorzystać z nadarzającej się okazji i zaatakować ludzi. Chciałem to zrobić, ale to nie ma sensu. Postanowiłem, że nie będę się już więcej skarżył...
| ||||

Tym pytaniem rozpoczęła Courtney Love koncert swojej grupy Hole, w Off The Ramp, jednym z licznych klubów w stolicy grunge'u. Wspomniane artykuły dotyczyły ostatniej sensacji, jakiej dostarczyła prasie para Love - Cobain. Parę dni wcześniej Kurt został na kilka godzin aresztowany przez policję. Powód? Pobicie żony. I to na oczach stróży prawa. Urządziliśmy mały jam w naszym garażu. Kurt grał na perkusji opowiada Courtney. No i jakiś sąsiad zadzwonił po gliny. Przyjechało ich aż sześciu. Zapytali nas, czy mamy w domu jakąś broni i wtedy zaczęliśmy się kłócić. Kurt zaprzeczył, ja potwierdziłam. Zaczęliśmy się szarpać no i gliniarze zaaresztowali Kurta. Jednak tak naprawdę bójki nie zdarzają nam się nigdy. Trudno wyobrazić sobie lepszego męża. Kurt to prawdziwy feminista. Tak czy inaczej, dziennikarze po raz kolejny zainteresowali się prywatnym życiem lidera Nirvany. To z tego powodu przed wyjazdem do Londynu Courtney sporządziła Kurtowi listę pism, z którymi nie należy w ogóle rozmawiać.