Grunge SoundGrunge Sound

Grunge Music Zone

Pearl Jam | Nirvana | Alice in Chains | Foo Fighters | Green River | Hole | Mudhoney | Soundgarden | Temple of the Dog

Grunge Sound

Serwis Olympia
Wywiady - Muzyka na koniec świata - rozmowa z Jazem Colemanem i Davem Grohlem, członkami brytyjskiego zespołu rockowego Killing Joke, który w piątek wystąpi na Przystanku Woodstock w Żarach
Autor: Przygotował: Jacek Szymczyk, wywiad ukazał się w Dziennik Wschodni Chełmski, 30 lipca 2003
Dodane dnia 01-08-2003 przez hook
Wstecz
Lider Killing Joke Jaz Coleman i nowy perkusista zespołu Dave Grohl opowiadają o swoim pierwszym spotkaniu i pracy nad nowym albumem legendarnej kapeli.
Zupełne zaskoczenie! Kto by pomyślał, że w 25 roku działalności i po nagraniu 10 longplayów Jaz Coleman ze swoją drużyną znajdą w sobie tyle ognia i tyle świeżych pomysłów. Tym metalowo - industrialno - punkowym albumem Killing Joke po raz kolejny ustanawiają reguły gry w muzyce rockowej.

Sony Music: Jaz, ani się obejrzeliśmy, a Killing Joke stuknęło w tym roku ćwierćwiecze. Jak udaje Ci się w tych czasach krótkotrwałych karier, utrzymać tak długo zespół?

JAZ: To niesamowite, ale tym, co utrzymuje Killing Joke przy życiu, są ludzie, którzy doceniają to, co robimy. Jestem jednym z nich. Zawsze postrzegałem siebie jako fana..

SM: Kiedyś albumy Killing Joke ukazywały się średnio co dwa lata. Ostatnio nie przepracowujesz się. Na nowego longa musieliśmy czekać aż sześć lat.

JAZ: No tak. Nie widzę powodu, dlaczego miałbym nagrywać regularnie. Wchodzę do studia wtedy, kiedy dojrzeje we mnie pomysł i kiedy uzbiera się odpowiednia energia, która mnie napędza.

SM: Co takiego zdarzyło się ostatnio, co cię zainspirowało do pisania?

JAZ: Chłopie, widzisz chyba w telewizji, co się dzieje. Wojny, terroryzm, korupcja, genetyczne modyfikwanie roślin i zwierząt. To mnie wkurza. Świat znowu jest na krawędzi i wydaje mi się, że potrzebna jest mocna muzyka, która to odzwierciedla.

SM: Jak przebiegała praca nad nowym longplayem?

JAZ: Czułem się taki jak przy tworzeniu pierwszego albumu, zresztą także zatytułowanego "Killing Joke". Słowa po prostu wypływały ze mnie jak wydech.

SM: Jesteś zadowolony z Killing Joke?

JAZ: Bardzo. Wydaje mi się, że jest to najlepsza rzecz, jaką zrobiłem z Killing Joke do tej pory. Wszystko tu trzyma poziom. Znajdziecie tu kawał prawdziwej muzyki - nie żadne wrzaski i krzyki - to prawdziwe szaleństwo, ale trzyma swój poziom. To brzmi prawie jako koniec świata. To właśnie lubię w tym albumie. Jestem z niego bardzo dumny. Naprawdę.

SM: Dave, "Killing Joke" to twoja pierwsza przygoda z kapelą Jaza. Jak doszło do waszego spotkania.

DAVE: Akurat graliśmy z Foo Fighters w Nowej Zelandii i tam grał też ze swoją kapelą Jaz. Postanowiliśmy umówić się na spotkanie w hotelu, gdzie się zatrzymałem. Nigdy wcześniej się nie widzieliśmy. Siedziałem w barze i czekałem na niego. Myślałem sobie: Boże, nigdy go nie spotkałem, znam go tylko ze zdjęć i mam nadzieję, że go rozpoznam. Rozglądałem się po tym barze obserwując biznesmenów i turystów. Popijałem piwo i zobaczyłem faceta w sutannie. Pomyślałem sobie, że to musi być on, przypomniałem sobie, że niedawno otrzymał święcenia kapłańskie. To było piękne. Prawdziwie religijne przeżycie.

SM: W Killing Joke nie śpiewasz tak jak z Foo Fighters, powróciłeś do roli, jaką spełniałeś w Nirvanie.

DAVE: Tak, gram tu tylko na bębnach. Nagrałem je w momencie, kiedy płyta była już ukończona. To pierwsza płyta przy jakiej pracowałem, gdzie bębny były nagrywane na końcu. Perkusję zwykle nagrywa się na samym początku. No i całe programowanie i sposób, w jaki Andy (Gill - producent albumu) wygenerował te rytmy i to jak to wyszło... po prostu znakomicie. To nie jest konwencjnalne rockowe bębnienie. To nie są konwencjonalne rytmy rockowe. Tu wszystko było wyzwaniem.

JAZ: Z Davem pracuje się zupełnie bezkonfliktowo. Wydaje się, że on od razu doskonale wie, o co nam chodzi i dobrze wie, czego sam chce. Wywodzimy się z tej samej muzycznej tradycji. Znaliśmy swoje upodobania od dawna. Jest wielkim fanem Killing Joke. To były jego muzyczne korzenie. Wydaje mi się, że jestem jego dziadkiem. Jest teraz tyle tych kapel, czuję się jak dziadek ich wszystkich.




Grunge Sound

Serwis Olympia
© All Rights Reserved. 2001 - 2012 Serwis Olympia http://www.grunge-sound.com | partners