Grunge SoundGrunge Sound

Grunge Music Zone

Pearl Jam | Nirvana | Alice in Chains | Foo Fighters | Green River | Hole | Mudhoney | Soundgarden | Temple of the Dog

Grunge Sound

Serwis Olympia
Artykuł - COURTNEY LOVE - najsłynniejsza wdowa w amerykańskim show businessie
Autor: Janusz Wróblewski
Dodane dnia 01-01-2004 przez hook
Wstecz
Courtney Love ma 32 lata i - jak twierdzą fachowcy w Hollywood - najlepsze jeszcze przed sobą
Jest najsłynniejszą wdową w amerykańskim show businessie. Od trzech lat, to znaczy od chwili gdy jej mąż, lider kultowej grupy Nirvana, Kurt Cobain popełnił samobójstwo, w jej życiu liczyły się tylko dwie rzeczy: alkohol i narkotyki.


Love blokuje Nirvanę

Pod znakiem zapytania stanęło wydanie boxu, zawierającego 45 niepublikowanych dotąd utworów Nirvany. Po licznych zmianach terminu ostatecznie miał się on ukazać w październiku z okazji 10 rocznicy wydania Nevermind.

Box przygotowali Krist Novoselic i Dave Grohl, byli członkowie Nirvany. Tymczasem Courtney Love, wdowa po Kurcie Cobainie, zapowiedziała nagle, że 120 taśm z materiałem dźwiękowym nie ujrzy światła dziennego, dopóki wytwórnia Geffen nie zaoferuje jej i członkom grupy lepszych warunków finansowych.

Chodzi także o kwestie artystyczne - Love sprzeciwia się publikacji utworu You Know You're Right nagranego w styczniu 1994 roku, krótko przed śmiercią Cobaina. Zamierza również przejąć kontrolę nad całym materiałem, na co, oczywiście, nie chcą się zgodzić Novoselic i Grohl. Pozostaje czekać na rozstrzygnięcia sądowe, co jednak nie nastąpi wcześniej niż w przyszłym roku.
Po sukcesie filmu Milosa Formana Skandalista Larry Flynt, w którym zagrała główną rolę oraz po nieoczekiwanej nominacji do Oscara nastąpił zwrot. Zmieniła się nie do poznania. Schudła, zaczęła o siebie dbać. Reaktywowała zespół Hole, z którym była związana od 5 lat. Równocześnie przygotowuje się do roli Janis Joplin w filmie Barry'ego Sonnenfelda, do którego zdjęcia mają rozpocząć się jeszcze w tym roku.

Stylem bycia przypomina Madonnę. Ten sam luz, podobna ekspresja i skłonność do prowokacji. Na spotkanie z dziennikarzami do hotelu Inter Continental w Berlinie przyszła w długiej, obcisłej sukni do kostek. Z rozbrajającym uśmiechem opierała się o ścianę, kiedy nie potrafiła utrzymać równowagi w szpilkach. Co chwila poprawiała, zsuwającą się z ramion i z ledwo zakrytego biustu, marynarkę. Na całkiem niewinne pytania dziennikarzy dotyczące jej nałogów odpowiadała jednak ostro i bez kokieterii. Kiedy coś ją drażniło, prosiła ochroniarza, żeby wytłumaczył niesfornym żurnalistom, dlaczego nie usłyszą odpowiedzi.

Zanim Love poznała Cobaina, branżowe pisma muzyczne uznały ją za jedną z najbardziej kontrowersyjnych i wpływowych figur rock'n'rolla. Zachwycano się jej głębokim, wibrującym głosem. Nazywano aniołem punk rocka. I podejrzewano, że związek z Cobainem to kolejny dowód trzeźwości umysłu wokalistki, która dobrze potrafi zadbać o rozwój swojej kariery. Była znana, ale znajomość i małżeństwo z Cobainem zapewniały jej sławę.

Urodziła się w 1965 roku. Jest córką Hanka Harrisona, współzałożyciela zespołu Grateful Dead. Jej matka, Linda Caroll, była psychoterapeutką. Udzielała porad w stylu New Age. Linda życie zawodowe lubiła łączyć z prywatnym, co kończyło się dużą liczbą przelotnych romansów. Oraz separacją z mężem, kiedy Love miała niespełna rok. Rozpad związku jej rodziców przypieczętował 5 lat później oficjalny rozwód. Z licznych "wujków" Courtney najbardziej przywiązała się do pewnego nauczyciela w Oregonie, który adoptował ją, gdy miała 7 lat. Love ciężko to przeżyła. Przez 4 lata do nikogo się nie odzywała. Podejrzewano, że cierpi na autyzm. Jako dziecko, była stałą klientką psychiatry. Brakowało jej ciepła. Nie potrafiła nawiązać kontaktu z młodszym rodzeństwem.

Matka Cobaina zwierzyła się dziennikarzowi amerykańskiej edycji miesięcznika "Premiere", że kiedy jej syn przedstawił swoją narzeczoną, pierwszą rzeczą, o którą Courtney poprosiła, był album ze zdjęciami młodego Kurta. - Patrzyłam z rozbawieniem, jak ona dokładnie czyta wszystkie podpisy, jak skrupulatnie ogląda każdą fotografię. A potem ze zdumieniem krzyknęła: Kurt, twoja matka naprawdę cię kocha! Jak skończyła, spojrzała mi smutno w oczy i zapytała: Czy pani wie, że mój album rodzinny to jedna pusta strona?

- Courtney była wspaniałym dzieckiem - opowiada jej ojczym, Frank. Od samego początku miała silną wolę. Doskonale wiedziała, czego chce i czego nie lubi. Kiedyś próbowałem ją namówić, żeby nałożyła nieco ciemniejsze buty, których ona nienawidziła. Wolała nie wyjść. Ostrzegała, że tak jak tych butów, nie uda mi się niczego jej narzucić.

W wieku 13 lat trzasnęła drzwiami i nigdy już do domu nie wróciła. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności otrzymała wtedy spadek po babce (100 tys. dolarów). Starczyło tych pieniędzy na kilka lat. Wyjechała do Europy. Podróżowała po Azji. Razem ze swoim pierwszym chłopakiem próbowała założyć zespół muzyczny. Ale nie wyszło.

W 1985 roku wróciła do Stanów i od razu zgłosiła się na zdjęcia próbne do filmu Alexa  Coxa Sid i Nancy. Miała już na koncie kilka występów w produkcjach klasy B. Odważyła się przyjść, ponieważ zaintrygował ją temat: tragiczna historia miłości Sida Viciousa, lidera legendarnej, punkowej grupy Sex Pistols i piosenkarki Nancy Spungen. - Nigdy nie widziałem równie nawiedzonej osoby - wspomina scenarzysta filmu Coxa. Do studia wdarła się jakaś punkówa. Bose nogi. Brudna. I oczywiście, nie umiejąca grać. - Dajcie mi scenariusz, jestem aktorką - powiadomiła reżysera. Wyrzuciliśmy ją za drzwi. Ale ona się uparła. W końcu, po długiej i szczerej rozmowie, zgodziliśmy się, żeby zagrała w epizodzie przyjaciółkę Nancy. W czasie zdjęć mieszkała razem z ekipą w luksusowym, nowojorskim Chelsea Hotel, który nie robił na niej żadnego wrażenia. Wydawała wszystkie zarobione pieniądze, wieczorami przychodziła spłukana, bez grosza w kieszeni. Jesteś idiotką, mówiliśmy. Odłóż chociaż część. Ale ona żyła w innym świecie. Wierzyła, że pewnego dnia nie będzie się musiała z niczym liczyć.

Wkrótce zagrała w jeszcze jednym, znanym tylko klientom wypożyczali wideo filmie Coxa, Straight To Hell. - Nie musisz tego oglądać - uprzedza Love. Jest tak zły, że wykreśliłam go ze swojej filmografii. Wielu aktorów tak robi. Brad Pitt np. podaje, że debiutował w Telmie i Luizie, chociaż wcześniej grywał w wielu gniotach (sprawdziłem, to prawda - przyp. autora).
Po kolejnej, nieudanej próbie w Tapeheads McCarthy'ego dała sobie spokój z aktorstwem. Postanowiła zostać piosenkarką.

- W dzieciństwie nasłuchałam się songów Leonarda Cohena - mówi Love. Tak mi się podobały, że myślałam nawet, że on je napisał specjalnie dla mnie. Marzyłam, żeby być Suzanne. Albo dziewczyną z Sad Eyed Lady Of The Lowlands. W końcu sama zaczęłam śpiewać tak jak Cohen. W domu mieliśmy jeszcze Blue, moją ulubioną płytę Joni Mitchell. Jak miałam 7 lat, spotkałam Joni na lotnisku w Newport. Chciałam do niej podejść i podziękować za to, co robi. Nie starczyło mi odwagi. Pomyślałam sobie tylko, że to spotkanie, to najpiękniejsza chwila w moim życiu.

Dlaczego w takim razie zainteresowała się punkiem? Tak naprawdę - twierdzi Love - miałam inny plan. Chciałam zamknąć się w pokoju i grać na gitarze dotąd, aż będę potrafiła bez problemu zagrać dowolny kawałek Led Zeppelin. Myślałam tylko o tym, żeby dorównać profesjonalnym muzykom. Czegoś zabrakło. Dla dziewczyn z Sugar Baby Doll, pierwszej kapeli, którą założyłam, ważniejsze było to, aby nie zapomnieć o randce z chłopakami, a nie nasz koncert. Ciągle musiałam wysłuchiwać ich głupich zwierzeń. Ludzie odchodzili, a ja czułam, że stoję w miejscu.

Zarabiała na życie jako kelnerka w nocnych barach. Rozbierała się w Go-Go klubach. Podobno grała nawet w filmach pornograficznych. Miała bardzo złą reputację. Ale nie przeszkadzało jej to przyjaźnić się z Michaelem Stipem, z zespołu R.E.M., nagrywać kolejne single, a w 1991 roku debiutować wysoko ocenionym przez krytykę albumem Pretty On The Inside. Według Milosa Formana w świecie rocka popularność osiąga się trochę inaczej niż w biznesie filmowym. Aby stać się gwiazdą, trzeba stale eksperymentować z własnym życiem. Publiczność jest zachwycona, kiedy widzi na własne oczy człowieka igrającego z losem. Nie obchodzi jej, jakie są tego konsekwencje. Love doskonale o tym wiedziała. Dlatego żyła w tym czasie "na krawędzi"; bez hamulców i pasów bezpieczeństwa.

Cobain był jeszcze większym kaskaderem. Jeśli pił, to na umór. Brał valium, percodan, heroinę. Seks uznawał za religię. Afrodyzjakiem była Courtney. - Wiedziałam, że ma problemy - wspomina jego matka. Sądziłam, że to Courtney je wywołuje. Później się przekonałam, że było odwrotnie. To ona ratowała mu życie. Nie raz.

Pewnej nocy Cobain się upił. Potem wziął prochy. Wyglądał na umierającego. Courtney odegrała identyczną scenę, jak w Pulp Fiction. Wbiła mu igłę prosto w serce. To go postawiło na nogi. Na krótko. Kilka dni później popełnił samobójstwo. Courtney znalazła go martwego w łóżku. Leżał w kurtce. Na stole zostawił list, w którym powtarzało się słowo "przepraszam". Po jego śmierci, wielbiciele Cobaina zrzucili na nią odpowiedzialność za to, co się stało. W Internecie było mnóstwo pogróżek i obelg pod jej adresem. Traktowano ją jak monstrum. Courtney załamała się. Przez 6 miesięcy nie wychodziła z narkotycznego transu. W przypływie desperacji pojechała do Nowego Jorku, szukając pocieszenia u Dalajlamy. Tam dowiedziała się, że jej drugi album Live Through This, wydany tuż przed tragiczną śmiercią Cobaina, odniósł wielki sukces komercyjny. Przyniósł jej platynową płytę. Jej reakcją były słowa: nic mnie to nie obchodzi. Pytana, jak wyjaśnia przyczyny samobójstwa córce, 4-letniej Frances Bean, odpowiada: Mówię jej, że tatuś był bardzo chory, a że ja jestem zdrowa. Myślę, że nie ma nic lepszego od prawdy. Ja w jej wieku nie chciałabym być tak głęboko zraniona - dodaje.

Tak naprawdę otrząsnęła się dopiero niedawno, gdy zaczęło jej znowu na czymś bardzo zależeć, gdy zaczęła grać u Formana. Podpisując kontrakt na główną rolę w Skandaliście Larrym Flyncie, zobowiązała się, że codziennie przed zdjęciami podda się testom na zawartość alkoholu i narkotyków we krwi - żądali tego reżyser i producent. Był to także warunek firmy ubezpieczeniowej, której klientką stała się Love. Koszt ubezpieczenia wyniósł pół miliona dolarów. Za aktorkę zapłacił reżyser oraz Woody Harrelson i Oliver Stone.

- Ona jest mieszanką wrażliwości, odwagi, miłości, determinacji i rozwagi - twierdzi  Forman. To wulkan energii. Urodzona aktorka, dodaje Stone. - Kiedy dowiedziałam się, że Forman szuka kogoś do roli Althei, zgłosiłam się na zdjęcia próbne. Czułam, że potrafię to zagrać. Przeszłam przecież podobną drogę. Forman, nie wiedząc nic o przeszłości Courtney, intuicyjnie wyczuł to podobieństwo. - Odbyłem z nią jedną krótką rozmowę - opowiada. Obiecała, że w czasie realizacji nie dotknie narkotyków. I dotrzymała słowa. Na początku musiałem jej trochę pomóc. Ale wkrótce pracowała jak najlepsza profesjonalistka. Love mówi, że w Formanie znalazła ojca, którego zawsze jej brakowało.

- Althea to postać niezwykła - wyjaśnia Love, tłumacząc swoją fascynację żoną Larry'ego Flynta, wydawcy pornograficznego pisma "Hustler". Jako nastoletnia prostytutka Althea tańczyła w nocnych pubach. Była pozbawiona pruderii. Ale w głębi duszy marzyła o normalnym domu i mężu. Nie potrafię mówić o niej źle. Poświęciła wszystko. Była chora na AIDS, ale tak naprawdę chorowała na nadmiar uczuć.

Love nie rozumie, dlaczego film uznano za kontrowersyjny.

- Pornografia to sprawa indywidualna - twierdzi. Zarzuty pod adresem Formana uważa za chybione. - Forman naraził się feministkom, ponieważ powiedział prawdę o kobietach. A one tego bardzo nie lubią.

O swoich doświadczeniach aktorskich mówi: W graniu to, że jestem oswojona ze sceną, niewiele pomaga. Nawet największe gwiazdy rocka źle sobie radzą w filmie. Zawodowi aktorzy zawsze wypadają od nich lepiej, nawet jeśli grają piosenkarzy. Nie wiem, na czym to polega.

O jej sukcesie, potwierdzonym wyróżnieniem krytyków nowojorskich i nominacją do Oscara, zadecydowała z pewnością osobowość i swoboda, z jaką Courtney podchodzi do wszystkiego, w tym także do własnego ciała. Oraz wrodzony talent.

Love, po podbiciu Hollywood, nie zamierza rezygnować z kariery wokalistki. Nagrała trzecią płytę. Zamierza też wystąpić w kilku filmach. Nie pije, nie bierze narkotyków. Czyta dużo scenariuszy. - Powiedziałam mojemu agentowi, że interesują mnie tylko filmy w stylu Merchant-Ivory - śmieje się, ale to oczywiście żart.

Ma znakomite stosunki z matką Cobaina, Wendy O'Connor, to z nią właśnie pojawiła się na amerykańskiej premierze Skandalisty Larry'ego Flynta. Twierdzi, że wyjdzie jeszcze za mąż, bo "chce mieć dużo dzieci". I że jej mała córeczka nie będzie aktorką ani piosenkarką.

- A skąd! Ona pójdzie na Harvard i będzie studiowała biochemię.

Na planie Skandalisty poznała aktora, Edwarda Nortona. Zakochała się w nim bez pamięci. Powodzenie w filmie i w miłości zmieniło ją nie do poznania. Courtney złagodniała. Podobno liczy się dla niej teraz tylko praca i rodzina.




Grunge Sound

Serwis Olympia
© All Rights Reserved. 2001 - 2012 Serwis Olympia http://www.grunge-sound.com | partners